Nadal kac po konferencji? Oto Apple i jego nowości raz jeszcze
Mobile

Nadal kac po konferencji? Oto Apple i jego nowości raz jeszcze

przeczytasz w 5 min.

Zgodnie z doniesieniami analityków, podczas ostatniej prezentacji produktowej firmy Apple pojawiły się iPhone’y serii 13 oraz zegarek Apple Watch Series 7. Wiele mówiło się także o słuchawkach AirPods 3, które nie ujrzały światła dziennego.

ocena redakcji:
  • 4,9/5

W zamian firma przedstawiła też dwa modele swoich tabletów. Odświeżono budżetowego iPada, a zupełnie przeprojektowany został iPad mini. Wrócimy zatem do wspomnianej prezentacji, aby na chłodno przeanalizować najważniejsze informacje dotyczące nowych produktów by stwierdzić czy Apple dobrze wykorzystało ostatni rok oraz zastanowić się czy warto kupić zaprezentowane urządzenia.

Budżetowy model iPada

Pierwszym urządzeniem, które pokazano był właśnie iPad, czyli najtańszy tablet marki Apple. Wydaje się, że urządzenie zostało tylko nieco odświeżone, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że jego cena nie uległa zmianie. Za te same pieniądze otrzymamy zatem dużo lepsze urządzenie niż rok temu.

iPad wyposażony został w układ A13. Według testów benchmarkowych jest on o około 20% bardziej wydajny niż układ, który montowany był w poprzedniej generacji tego tabletu. Dwukrotnie zwiększono także pamięć podstawowej wersji. Wynosi ona obecnie 64, a nie 32 gigabajty.

Wyświetlacz wyposażony został w technologię True Tone, która dopasowuje obraz do warunków oświetleniowych w otoczeniu, aby jego jakość była jak najlepsza, a wzrok mniej się męczył.

ipad 2021

Usprawniono także przedni aparat. Zwiększono rozdzielczość oraz zaimplementowano funkcję Centrum uwagi, dzięki której podczas wideorozmowy człowiek zawsze znajduje się pośrodku kadru.

Za tablet z 64 GB pamięci zapłacić trzeba 1699 złotych, a wariant z pamięcią 256 GB kosztuje 2400 złotych. iPad dostępny jest w dwóch kolorach: gwiezdna szarość i srebrny.

Trzeba przyznać, że za tak niewielką kwotę jak na produkty marki Apple, otrzymujemy solidne urządzenie. Zmian na lepsze jest dużo. Ten model iPada to jedyny, który osobiście mógłbym kupić. Tablet służy mi wyłącznie do konsumpcji treści, więc nie mam co do niego wygórowanych wymagań. Ważny jest duży ekran, zdecydowanie większy niż w przypadku iPhone’a oraz płynność działania, a w tym tablecie jest to zapewnione. Nowego iPada powinni kupić Ci, którzy chcą sprawdzić czy polubią tego typu urządzenie, ale nie mają zamiaru realizować na nim skomplikowanych zadań takich jak na przykład profesjonalna edycja zdjęć czy wideo. Osoby, które posiadają poprzednią generację nie muszą kupować nowej. „Stary” iPad będzie się sprawdzać jeszcze przez kilka lat.

iPad mini

Najmniejszy z tabletów marki Apple został zupełnie przeprojektowany i przypomina obecne modele Air i Pro, ponieważ krawędzie jego obudowy są zdecydowanie mniej zaokrąglone, a ramki wokół ekranu węższe.

Tablet został wyposażony w układ A15, ten sam, który wykorzystano w iPhone’ach serii 13. Oznacza to, że mini ma być urządzeniem, które przeznaczone jest do wykonywania zadań wymagających dużej mocy obliczeniowej, a przy tym charakteryzować się dużą mobilnością. Długość przekątnej ekranu wynosi 8,3 cala, a wymiary tabletu to 19,5 na 13,5 centymetra. Podobnie jak budżetowy iPad, mini posiada ekran z technologią True Tone, ale charakteryzuje się szeroką gamą kolorów P3.

Usprawniono też aparaty i nie zapomniano, o wspomnianej już funkcji Centrum uwagi. Tylny aparat z obiektywem szerokokątnym posiada matrycę 12 MP, a nowy procesor ISP obsługuje system HDR 3.

Nowy mini wyposażony został w Touch ID, który ukryty został w górnym przycisku. Nie zapomniano także o wsparciu dla technologii 5G, co jest niezwykle ważne, zakładając, że iPad mini ma być urządzeniem przenośnym. Nowością jest też port USB-C, dzięki któremu podłączyć można różne urządzenia, tak jak do komputera. Tablet kompatybilny jest z Apple Pencil drugiej generacji.

Cena urządzenia z pamięcią o pojemności 64 gigabajty wynosi 2499 złotych. Za wariant ze wsparciem 5G trzeba zapłacić 3399 złotych. Tablet dostępny jest w czterech kolorach: gwiezdna szarość, różowy, fioletowy oraz księżycowa poświata.

iPad kolory

Apple stara się pozycjonować iPada mini jako bardzo wydajne urządzenie przeznaczone do pracy. Pierwsza generacja reklamowana była jak ultramobilne urządzenie do konsumpcji treści, a obecnie tablet ten coraz bardziej staje się wersją Pro w mniejszych rozmiarach. Przyda się zatem osobom, którym zależy dużych możliwościach, a zarazem niewielkich rozmiarach. Mini z pewnością przegra z budżetowym iPadem w przypadku konsumpcji treści na przysłowiowej kanapie.

Apple Watch Series 7

Chyba największe rozczarowanie tej konferencji. Mówiło się o zupełnej zmianie wyglądu oraz dodatkowych czujnikach monitorujących parametry zdrowotne. Niektórzy przewidywali, że Series 7 będzie mierzyć ciśnienie krwi i temperaturę ciała użytkownika, ale niestety tak nie jest.

Nowy model zegarka jest nieco większy od poprzednika. Dostępne są dwa rozmiary koperty – 41 oraz 45 milimetrów. Oznacza to, że w przypadku obu wariantów zwiększyły się one tylko o milimetr, ale dzięki zastosowaniu węższych ramek, wyświetlacz jest o 20% większy niż w przypadku Series 6.

Ważną zmianą może być zastosowanie bardziej odpornego na uszkodzenia szkła, które chroni wyświetlacz. Apple Watch to przecież zegarek, który dzięki aplikacji Fitness śledzi różne aktywności fizyczne. Podczas konferencji zaprezentowano nowe funkcje dla rowerzystów, ale są one częścią systemu watchOS 8 i nie są dostępne jedynie dla najnowszych zegarków. Series 7 jest też wodoodporny i odporny na pył.

apple watch series 7

Ostatnią najważniejszą zmianą jest lepszy system ładowania. Zegarek ładuje się o jedną trzecią szybciej niż poprzednia generacja.

Na szczęście ceny nie uległy zmianie, więc tak jak w przypadku iPada, za te same pieniądze otrzymujemy nieco więcej niż roku temu. Najtańsza wersja zegarka kosztuje 1899 złotych.

Apple Watch Series 7 jest lepszy od swojego poprzednika, ale zmiany nie są rewolucyjne. Pojawiły się nawet doniesienia, że wyposażony jest w ten sam procesor, co w przypadku poprzedniej generacji, ale nie wiadomo czy to prawda. Osoby, które posiadają poprzednią generację nie muszą kupować nowej. Jeśli jednak posiadasz starszą wersję, to warto zaopatrzyć się w nowszą. Zarówno Series 6 jak i 7 wyposażone w pulsoksymetr, czyli czujnik, który monitoruje natlenienie krwi. Warto zwracać na to uwagę w czasach, gdy możliwe jest zakażenie się koronawirusem.

iPhone 13

Apple stawia na fotografię i filmy wideo. Zdecydowana większość nowości związana jest właśnie z aparatami.

Wygląd iPhone’ów za bardzo się nie zmienił. Nowe smartfony Apple rozpoznać można tylko po większych obiektywach, mniejszym notchu i nowych kolorach. W modelach, które nie należą do linii Pro zmieniono też układ obiektywów. Są one ułożone po przekątnej a nie w linii pionowej. Dzięki temu firma zastosować mogła większe matryce, co wpłynęło na znaczne polepszenie jakości zdjęć.

Wprowadzono nowe funkcje:

  • Style fotograficzne – dostosowanie kolorów otoczenia na zdjęciach, bez zmiany odcienia skóry fotografowanej postaci,
  • Tryb filmowy, który automatycznie utrzymuje ostrość wybranego obiektu i jednocześnie rozmywa tło. Filmy nagrywane w tym trybie robią duże wrażenie i przypominają profesjonalne realizacje.

W przypadku serii Pro nowością jest możliwość wykonywania zdjęć i filmów w trybie makro.

Nowe iPhone’y wyposażone są w układ A15, który jest bardziej energooszczędny i wydajny od procesora wykorzystanego w iPhone’ach 12. Dzięki niemu oraz wykorzystaniu większych akumulatorów znacznie poprawił się czas pracy na baterii.

Co ważne, dla smartfonów nie-Pro zmieniła się pojemność podstawowego wariantu pamięci wewnętrznej i wynosi ona 128 gigabajtów, a nie 64.

iphone

iPhone’y z dwoma obiektywami dostępne są w pięciu wariantach kolorystycznych: różowy, niebieski, północ, księżycowa poświata, (PRODUCT)RED, a ceny nie uległy zmianie w porównaniu do poprzedniej generacji.

Ważną nowością w iPhone’ach 13 Pro i 13 Pro Max jest technologia ProMotion, dzięki której częstotliwości odświeżania obrazu zmienia się od 10 do 120 razy na sekundę, aby zapewnić najlepszą jakość obrazu przy efektywnym wykorzystaniu baterii.

iPhone’y 13 Pro dostępne są w czterech kolorach: górski błękit, srebrny, złoty oraz mocny grafit. Ceny nie uległy zmianie, ale dostępne są modele z pamięcią o pojemności 1 TB, za które zapłacić trzeba 7699 złotych oraz 8199 złotych w przypadku wersji Max.

Każda kolejna generacja iPhone’ów jest lepsza od poprzedniej, a tym razem największe zmiany dotyczą aparatów. Należy uświadomić sobie, że wydajność i możliwości iPhone’ów są naprawdę olbrzymie, a kolejne jeszcze wydajniejsze procesory nie są potrzebne przeciętnemu Kowalskiemu. Osoby, które nie wykorzystują telefonu do pracy nie potrzebują zmieniać iPhone’a co roku. Ci, którym nie zależy na ogromnych możliwościach fotograficznych powinny pozostać przy iPhone’ach serii 12. iPhonem 13 mini i 13 powinny zainteresować się osoby posiadające któryś ze starszych modeli z ekranem LED, na przykład XR czy 11. Wszystkie modele serii 12 i 13 posiadają wyświetlacz OLED, który jest znacznie lepszy niż wspomniany LED.

Czy Apple nadal jest rewolucyjny?

Podsumowując, rewolucji w tym roku nie ma. Można było się tego spodziewać, ponieważ ostatnie 12 miesięcy nie należało do najłatwiejszych. Branża technologiczna boryka się z wieloma problemami, począwszy od braków kadrowych, a kończąc na niedoborach procesorów, które dotyczą wszystkich gałęzi tej branży.

Masz poprzedniego - nie kupuj. Nie masz - warto rozważyć zakup

Warto jednak zwróci uwagę wszystkie urządzenia są lepsze niż poprzednia generacja, a ceny nie uległy zmianie. Za te same pieniądze otrzymujemy więc lepsze produkty.

Na koniec zapraszamy do obejrzenia retransmisji z tej konferencji produktowej.

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    WIKTOR996
    4
    Apple produkują lekkie śmieci.
    • avatar
      -SnR-
      2
      8 artykul o tej samej prezentacji apple na jednym portalu... Ilez mozna
      • avatar
        Koriolan
        2
        cena ipada mini- wersja WiFi kosztuje tyle, ile LTE poprzedniej generacji
        • avatar
          StaryZgred
          2
          Jakbyście się sami nie nakręcali bzdurnymi przeciekami które sami powielacie jakbyście byli na poziomie Pudelka to nikt nie czułby się rozczarowany. Te wszystkie wasze artykuły wokół premiery nowych jabłek wyglądają jak ten mem jak gościu na rowerze sam sobie ładuje patyk w szprychy. Kto przepraszam pruł się tydzień temu o jakiś połączeniach satelitarnych na iPhonie. A teraz płaczecie że nie było rewolucji. Puknijcie się tam w czółko albo zmierzcie sobie temperaturę zanim oddacie materiał do druku.
          • avatar
            Gatts-25
            1
            Jak macie kaca po konferencji Apple to wystarczy zobaczyć Konferencję Xiaomi i Kac mija.
            • avatar
              AsusROG
              -1
              i jak co roku płacz Polskiej cebulandi.
              • avatar
                syncpoland
                0
                Ja w sumie czekam na tę konferencję co może będzie za miesiąc bardziej... macbook pro 14 i mac mini M1X.